wtorek, 16 lutego 2016

Rzucanie PALENIA o własnych siłach

Witajcie,
Przysłuchując się dzisiejszym reklamom i wszelakiej maści specjalistom od rzucania palenia można odnieść wrażenie że traktują nas jak niepełnosprawnych.
 Może już co poniektórych dorwała znieczulica w której zapomina się o tym że jesteśmy ludźmi, a co za tym idzie posiadamy wolną wolę. Znieczulica ta rękami machiny farmaceutycznej chce z nas zrobić pokornych konsumentów którym indoktrynuje się to jak oni są rozpieszczani. 
To rozpieszczenie polega na tym że na każdą dolegliwość mamy lek. W praktyce to wygląda tak że nic nie musisz robić tylko to ŻREĆ!. Oczywiście zapłacisz jakąś zgrabnie uciętą kwotę kończącą się na 99.
Musimy zrozumieć że nikt nam nie chce pomóc w rzuceniu palenia papierosów, jedynie chce na nas zarobić. 
Zauważcie to że najpierw musicie uwierzyć że to może działać. Nie pójdziecie do apteki i nie kupicie popularnego leku wspomagającego rzucenie palenia bez wiary w ten lek.
Zauważcie również że tym samym stawiacie wiarę w ten lek ponad wiarę we własne siły!

Nałóg palenia papierosów (bo tak to się nazywa, a nie uzależnienia od nikotyny) to z pewnością nie jest wyzwanie, do którego potrzebujecie zewnętrznej pomocy.

Największym przekłamaniem jest gloryfikowanie głodu nikotynowego a bagatelizowanie tego że papierosy stają się dość sporym elementem naszego całego dnia, TOWARZYSZĄ nam. 
Mało kto pali uświadamia sobie fakt stworzenia zależności między papierosem a otaczającym nas światem. Kilka przykładów:

- Do kawy obowiązkowo papieros
- 5 minut do autobusu - to co? - fajeczka!
- Przed wejściem do pracy obowiązkowo papieros
- W czasie pracy najlepszy pretekst do przerwy to... papieros!
- Wszyscy co palą papierosy w pracy są nieformalną grupą - na papierosie wielu ludzi się poznaje, pada wiele ciekawych propozycji
- Palę obowiązkowo po pracy, jako zwieńczenie dnia pracy
- Palę gdy doświadczam skrajnych uczuć: Gniew, stres, wygranie rywalizacji, sukces osobisty itp.
- Palę do alkoholu - uwielbiamy to, na imprezach zamkniętych zawsze wychodzi się na zewnątrz i rytualnie pali - a i towarzystwa nie brak na co by nie mówić neutralnym gruncie.

Tak więc papieros to dość poważny gość w naszym życiu.
Są oczywiście mocniejsze nałogi które niejako podporządkowują nasze życie im jak: alkoholizm, narkotyki czy nadmierna seksualność. Papierosy nie mają takiej mocy ale są po prostu ATRAKCYJNE.

Żeby rozstać się z nimi trzeba najpierw pożegnać się z naszymi działaniami powiązanymi z nimi. Jedno po drugim zachowanie musi być wykorzenione. Początkowe ściskanie nikotynowe to nie jest nasz główny problem. Ono można jedynie łagodzić, więc jeżeli już nie dajecie rady to można sięgnąć po naturalne preparaty z KUDZU, wyciągiem z MAGNOLII lub WITANII OSPAŁEJ. Mogą one nas uspokoić, działać przeciwlękowo i antydepresyjnie ale nie zwalczą nałogu.

Pamiętajmy że to my zaczęliśmy palić z jakiś powodów i też z jakiś powodów musimy przestać.
Papierosy mają szereg wad które łatwo w sobie podsycić by pozbyć się niechcianego gościa, oto 2 główne:
- CENA - obecnie jest na tyle zaporowa że jest to wyśmienity pretekst, jednakże nie sugerujcie się tabelami w których podsumowuje się ile to odłożylibyśmy nie paląc. Papierosy to kategoria - przyjemności a o nią organizm zawsze prosi i potrzebuje zastępstwa. Tak więc sztywne tabele ni jak się mają do rzeczywistości. Jeśli chcecie skupić się na plusach ekonomicznych palenia polecam "wypłacanie" sobie przez pewien czas kwoty 50zł po nie kupieniu sobie 4 paczek papierosów i zrealizowanie tej kwoty na rozrywkę (oczywiście taką która nie rodzi kolejnego nałogu)
- SMRÓD - to oczywista wada która dosyć się kamufluje przy regularnym paleniu. Proszę jednak przypomnieć sobie zapach odzieży po imprezie zamkniętej w strefie palacza :). Warto też wspomnieć o tym że do papierosów trzeba doliczyć gumy do żucia itp. gadżety które zabijają smród z naszych ust,

Czemu akurat te 2 wady są głównymi? a dlatego że one dzieją się tu i teraz. Jest też kwestia ZDROWIA która może wyjść po kilkunastu latach, ale czy w naszej małostkowości będziemy się skupiać na tym co może a nie musi się stać za te x lat?. Myślę że to kiepski motywator do rzucenia palenia.
Warto jednak wspomnieć o tym że o ile papierosy dają nam jakieś profity u innych którzy palą np, w pracy to jest tego lustrzane odbicie w którym to palenie związane z Tobą u osoby niepalącej jest poważną wadą. Tak się może dziać u potencjalnego przyszłego pracodawcy czy też w kontaktach towarzyskich począwszy od sytuacji w której idziesz na domówkę na 10 piętro bloku w którym nie ma balkonu a oprócz Ciebie nikt nie pali (no i stajesz się kłopotliwy chcąc zapalić), skończywszy na partnerze/rce która stroni od papierosów.

Tak naprawdę Ty sobie możesz najlepiej poradzić z papierosami i nic Ci nie pomoże jeśli nie zajmiesz się swoim nałogiem poważnie.
Potraktuj papierosy jako osobę której dałeś za duże pole manewru w ingerowanie w Twoje życie i sukcesywnie eliminuj je ze swojego życia. Bądźcie świadomi każdej pokusy! skąd ona wynika i że jest ona elementem sieci zależności który trzeba jeden po drugim przerwać.
Wykluczcie alkohol gdy rzucacie palenie bo osłabia on wolę człowieka, miejcie zajęcie w tym czasie i wierzcie w siebie a nie tabletki czy plastry.
Powodzenia!

źródło zdjęcia: dziennik.pl

1 komentarz:

  1. Ty w taki sposób rzuciłeś palenie?

    OdpowiedzUsuń