poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Gotowanie z wielkimi markami

Hej!, zapewne mieliście do czynienia z zupami z proszku czy popularnymi fixami do dań. Pewnie kojarzycie ramę do smażenia z programu top chef :). Dziś właśnie będzie o współczesnym zamachu na Polską kuchnię oraz kucharki/kucharzy. 

Zapewne wielu stwierdzi że takie produkty to ułatwienie i pomoc. 
Można się z tym zgodzić pod warunkiem że 
a/ Przyznajesz że nie umiesz gotować i nie chcesz się nauczyć
b/ Nie interesuje Cię zdrowy tryb życia
c/ Nie jesteś kreatywny/a

Musicie wiedzieć że każda firma produkująca wynalazki "ułatwiające" pracę w kuchni chce byście się uzależnili od jej produktów. Z biegiem czasu jak będziecie używać takich produktów zatracicie po pierwsze zmysł smaku a po drugie umiejętności kulinarne.

Firmy opracowują towary które mają zapobiec ewentualnym wpadkom w kuchni: nie ubije się śmietana, zważy się czy sos będzie miał grudki. 

Na te wszystkie wypadki w kuchni jest rozwiązanie: WIEDZA. Ale tego właśnie koncerny nie chcą byście posiedli, ponieważ od dziś możecie kupować ich produkty nie martwiąc się o wpadki.

Polska kuchnia jest dlatego tak genialna, ponieważ trudno ją zamknąć w papierku - po prostu ona się tam nie zmieści.

Wszyscy którzy gotują w domu czy zawodowo w pracy niech sobie uświadomią to że uzależniając się od pewnego produktu - musicie wlec go za sobą do kolejnego miejsca pracy lub na imprezę do znajomych gdzie wspólnie gotujecie. Często słyszę że z tym a tym produktem to mi wychodzi genialnie... A bez niego? 

Za wieloma takimi "wynalazkami" stoi: aromat (nawet nie wiecie jak mocny), ekstrakt drożdżowy = glutaminian sodu - chemiczny wzmacniacz smaku lub ekstrakty roślinne które są bardzo mocno skoncentrowane.

Tutaj może przytoczę delikatne przykłady, ale przebierać na półkach można do woli.

Paradoksem jest to że nawet największy amator może nauczyć się czegoś z papierka. Wystarczy że poczyta skład a on zdradzi mu połączenia smakowe. Zacznijmy od popularnego fixa i jego składu:

Skład: koncentrat pomidorowy (37%), skrobia, cukier, sól jodowana, mąka pszenna, cebula (6,5%), tłuszcz palmowy, czosnek (1,7%), hydolizowane białka roślinne, oregano (1,3%), papryka (1,2%), tymianek, rozmaryn, natka pietruszki, bazylia


Listę składników macie, wystarczy tylko poćwiczyć z proporcjami a sami to wszystko przygotujecie :)

Najbardziej mnie dziwią wynalazki typu Rama do smażenia i to tendencyjne "Smaż jak szef". Pomijając to że wygląda po opakowaniu jak płyn do płukania to jej skład mówi sam za siebie:


Skład: oleje roślinne (rzepakowy, słonecznikowy, całkowicie utwardzony rzepakowy, w zmiennych proporcjach) (82%), woda, sól (1,5%), emulgator [lecytyny (w tym sojowe)], aromaty, regulator kwasowości (kwas cytrynowy), barwnik (karoteny), witaminy A i D

Cały ten skład przeniknie do potrawy. Nie wiemy co to za aromat, dodatkowo jest kwas cytrynowy który wpłynie na smak oraz barwnik co może mieć wpływ na kolor potrawy. 
A smażyć bez pryskania to po prostu trzeba się nauczyć.

By pociągnąć temat załączam kolejne 2 przykłady wraz ze składem:

Skład: MAŚLANKA (68%), oleje roślinne 30% (całkowicie utwardzony olej palmowy, olej kokosowy, olej palmowy), MAŚLANKA w proszku (0,3%), skrobia modyfikowana, emulgatory (estry sacharozy i kwasów tłuszczowych, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, lecytyny SOJOWE), substancje zagęszczające (guma guar, mączka chleba świętojańskiego)


Skład: bulion cielęcy (40,1%) [woda, ekstrakt z cielęciny], skrobia, sól, cukier, ekstrakt drożdżowy, aromaty (w tym pszenica, jęczmień), tłuszcz wołowy (3,7%), cielęcina (0,7%), substancje żelujące (guma ksantanowa, mączka chleba świętojańskiego, guma gellan), syrop karmelowy, zagęszczony sok z cebuli, maltodekstryna, papryka, pieprz, tłuszcz palmowy, olej słonecznikowy, tymianek, liść laurowy

Wbrew pozorom takich wynalazków nie ma aż tak dużo na Polskim rynku. Gdybyśmy porównali to co się dzieje w Ameryce to nasza kuchnia i tradycja wraz z zamiłowaniem do kuchni się bronią. 
Dość popularne twierdzenie "Jesteś tym co jesz" niech daje do myślenia. Warto też na nowo pokochać prawdziwe gotowanie, bo w nim ma ujście nasza kreatywność i efektywne wykorzystywanie wiedzy. Nikt nie twierdzi że każdy musi być wybitnym specjalistą w dziedzinie kuchni, ale wypracowanie sobie kilku-kilkunastu smacznych dań które przygotujemy od podstaw będzie z pewnością czymś co pozwoli uwierzyć w swoje umiejętności i zaskoczyć bliskich.

Z kuchnią zaczynają trochę robić jak z apteką. Gdy jesteśmy przeziębieni możemy tanio wyleczyć się domowymi sposobami albo kupić chemiczne gotowce. W kuchni robi się tak samo, a to na czym bazują koncerny nazywa się: lenistwo i obojętność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz