niedziela, 22 maja 2016

DORSZ bałtycki jak ze smażalni ryb

Mile wspominacie nadmorskie smaki? Wróćcie do nich, przyrządzając bałtyckiego dorsza w identyczny sposób jak w smażalni ryb! Taką rybę najlepiej jeść bez dodatków takich jak frytki czy ziemniak, bierzecie 2 widelce i do dzieła. Oczywiście nie obejdzie się bez pysznego masełka koperkowo-czosnkowego i cytrynki :). Gotowi?
Czas przygotowania: 10 minut

Składniki:
2 małe lub 1 duży filet z dorsza bałtyckiego
mąka pszenna
pieprz cytrynowy
sól himalajska
olej rzepakowy
masło 125g
świeżo zmielone 3 ząbki czosnku
1 łyżka świeżo pokrojonego koperku
cytryna

Przygotowanie:

1/ Najpierw ważne rzeczy: 
a/ ryby nie solimy i nie przyprawiamy niczym. 
b/ używamy wyłącznie mąki
c/ smażymy w głębokim mocno rozgrzanym tłuszczu
2/ Roztapiamy masło wraz z solą, czosnkiem i koperkiem - mieszamy. Przekładamy do miseczki i dajemy do zamrażalnika aż stężeje
2/ Robimy mieszankę mąki, soli i odrobiny pieprzu cytrynowego. Dorsza mocno przyciskamy do mącznej mieszaniny z dwóch stron parokrotnie. Dzięki temu dorsz cały smak i soczystość zachowa w środku
3/ Rozgrzewamy olej we frytownicy lub głębokiej patelni lub rondlu (tłuszcz minimum musi zakryć rybę na wysokość centymetra)
4/ Smażymy dorsza parę minut (można go delikatnie obrócić w połowie smażenia). Usmażonego wykładamy na papier a następnie na liść sałaty. Na rybę nakładamy masełko i podajemy z cytryną. SMACZNEGO!



1 komentarz:

  1. uwielbiam taką rybkę, najlepiej jedzoną nad morzem:)

    OdpowiedzUsuń